piątek, 12 lutego 2016

JESSI OF JOY Energizer

Dzisiaj oficjalnie chciałabym wszystkim przedstawić wspaniałego bordera, który dołączył do naszego stada. Tym borderkiem jest JOY - czarno-biała suczka z hodowli Energizer. Maluch przyjechał do nas 1 lutego 2016 roku. Jest piękny, puchaty i malutki. Porównując ją do poprzednich futer, jest w rozmiarze XS :-D
To co rzuca się od razu w oczy to jej inteligencja. Wystarczy powiedzieć jedno słowo, a ona doskonale wie o co chodzi. Już w 2 dniu nauczyła się komendy siad, na dzień dzisiejszy potrafi aportować i sama wracać na swoje miejsce. Coś niezwykłego! Czuje, że będzie nam się wspaniale współpracować:-)
Oprócz wielu pozytywów jest oczywiście jakiś mały minusik. Co nim jest? Ciągłe siusianie! Jeszcze ciężko wyczuć, co, gdzie i kiedy, ale to kwestia czasu. Damy radę. Na razie uczymy się siebie na wzajem, poznajemy się i oswajamy. Jednak już jestem pewna, że czas spędzony u boku JOY będzie czasem wyjątkowym!

piątek, 15 stycznia 2016

Radość Piesełowania

W końcu przyszła do nas zima. Psiaki są bardzo zadowolone z tego faktu, nie mogą się opanować przed jedzeniem śniegu. Tzn. Colin zjada nie tylko śnieg, ale dosłownie wszystko co spotka na swojej drodze. Pracujemy nad tym i na razie udało mi się wyegzekwować, to że nie ucieka ze zdobyczą tylko ją wypluwa, ale i tak trzeba mieć oczy dookoła głowy. Pod blokiem można znaleźć cuda! Ryby, kości, druty ze słoniną, butelki, papierosy, chusteczki, a dla Colina każda z tych rzeczy jest bardzoooo atrakcyjna:-D Czasami mi nerwów brakuje, bo maluch zamiast susiać to szuka tych smakowitości. Na szczęście nie ma żadnych problemów żołądkowych, gdy zdąży coś chapnąć, także o tyle dobrze.

Spacer - Wietrznia

10 stycznia wybraliśmy się na spacerek do Rezerwatu Przyrody Wietrznia w Kielcach. Fajne miejsce w które bardzo często chodziłam z Jolly. Z Colinem trochę się bałam, bo to taki postrzał, że mógłby po prostu spaść ze skały przy nadmiarze euforii, ale ku mojemu zdziwieniu bardzo ładnie się pilnował i nie podchodził do skarp. Spacerowaliśmy około 2h. Psiaki się wyszalały, były bardzo szczęśliwe, najadły się traw, śniegu i patyków, a po powrocie do domu był tylko błogi spokój, gorąca kawa i relax.... :-) Warto było :-D

niedziela, 3 stycznia 2016

Szlakiem Orlich Gniazd

Pustynia Błędowska
28 grudnia pojechaliśmy na wycieczkę. Dawno nigdzie nie byliśmy dlatego frajda z wypadu była jeszcze większa. Łącznie przejechaliśmy 300km. Zobaczyliśmy: Pustynię Błędowską, Zamek Ogrodzieniec, Gród na Górze Birów i Zamek w Smoleniu - wszystkie miejsca cudowne. Naprawdę polecamy tą okolicę na spacer z psem. Jest super! Na pewno tam kiedyś wrócimy:-)