czwartek, 11 września 2014

zooplus? ZOOMINUS!

Jak wcześniej wspomniałam, Jolly, ma bardzo dobry apetyt. Karma, którą kupujemy skończyła się i wypatrzyłam na stronie sklepu zooplus, bardzo fajną ofertę. A mianowicie- karma Purina Pro Plan 14kg + gratis - oryginalny, duży pojemnik na karmę. Przesyłka dotarła w miarę szybko, niestety w kartonie dotarła do nas sama karma, a zamiast gratisowego pojemnika, nakładki na puszki. Zadzwoniłam do firmy zooplus, chcąc wyjaśnić co się stało niestety usłyszałam, że pojemnika nie doślą, a w ramach rekompensaty otrzymam 10% rabatu na kolejne zakupy. Nie było by w tym nic dziwnego(przecież każdy może się pomylić), gdyby nie fakt, że nie byłam pierwszą osobą, która nie otrzymała rzekomego gratisu. Czy to w postaci pojemnika czy dodatkowych kilogramów karmy. Poza tym firma usunęła z funpage zooplus na fb moją negatywną opinię w postaci postów, a następnie całkowicie zablokowała mój profil. Opinie innych oszukanych użytkowników, które nie wychwalały firmy, także zostały usunięte. Jeden z nich stwierdził, że to śliska sprawa i że nie odsyła karmy, gdyż boi się, że nie zostaną mu zwrócone pieniądze. Po wielu telefonach klientów sklepu w celu wyjaśnienia, co się tam dzieje? ...ze strony www firmy, zniknęła oferta kupna karmy wraz z pojemnikiem. Brak słów...
Na dzień dzisiejszy karma została odesłana i czekam na zwrot pieniędzy. Mam nadzieję, że odzyskam pieniążki, a Wam radzę uważać na ww sklep. Ja już tam NIC nie kupię. 


 
Nie polecam!

środa, 10 września 2014

Przeprowadzka

I nadszedł czas na przeprowadzkę-stąd moje milczenie przez ostatni miesiąc. Równo 10 sierpnia przeniosłam się z Jolly i resztą ekipy do niewielkiej wsi pod Krakowem. Jolly, zyskała podwórko, kilku ludzi do zabawy i głaskania, 2 koty do szpiegowania i bordera do niekończących się wyścigów. Z tego co widzę bardzo jej się tu podoba, w końcu ma trochę więcej przestrzeni. Apetyt jej dopisuje-już  nie marudzi, że jeść jej się nie chce, że nie ma ochoty, że niedobre... Potrafi nawet podkradać kocie przysmaki-także jest OK. Po całym dniu atrakcji jest padnięta. Bieganie za wodą z węża ogrodowego, spacery do lasu, kopanie dziur, pilnowanie posesji czy szpiegowanie kotów spędza jej sen z powiek w ciągu dnia, dlatego w nocy śpi jak suseł. Podwórko dla bordera to ogromna frajda-wcześniej to wiedziałam, teraz widzę to na własne oczy.

Woda, woda, woda

Jolly, po tym jak nauczyła się pływać nie myśli o niczym innym niż woda. Gdy tylko widzi zalew, jezioro, basen ogrodowy zaczyna się ciapanie :-) Mogę śmiało powiedzieć, że woda i aport to jej żywioł! Czy wasze psiaki też tak ubóstwiają wodę? A może jest wręcz odwrotnie?







Fot. Natalia Łysak

Jura Krakowsko - Częstochowska CZ. 2


16 lipca, pojechaliśmy z Jolly, zobaczyć drugą część Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Tym razem zatrzymaliśmy się na zamku w Olsztynie-piękne, urokliwe miejsce. Można odpocząć, zrobić świetne zdjęcia i bez żadnego problemu spacerować z psem! Jolly, nie tylko biegała po łąkach i skałach, które okalają zamek, ale mogła także wejść na wierzę. Po zwiedzaniu ruin zamku królewskiego w Olsztynie przyszedł czas na jedzonko. Zjedliśmy w restauracji Spichlerz, znajdującej się przy samym zamku. Jedzenie było bardzo dobre, porcje duże, a co najważniejsze - Jolly, mogła bez problemu towarzyszyć nam podczas posiłku.